cicho być... to chomik.... hamtaro... grzech nie znać! leciało to u nas ponoć! Ja dalej komp zryty bios sypnięty ostro i w następnym roku dopiero mi go oddadzą o ile naprawią
ostatni tydzień wakacji masakra dali mnie do prokuratury rejonowej dla krakowa - nowej huty czyli 23 przystanki tramwajem godzina jazdy auta nie wezmę bo w korkach stać nie chcę
komp zjebany i hujnia, bo nie mam gdzie z nim iść i w ogóle pederastko... na uczelni marazm... jeno co znalazlam se jakiegos kandytata na chlopa...ale widziec z nim sie będę w grudniu więc też nijako hujnia...
bardzo fajnie. mam zajęcia 3 razy w tygodniu, a tak to 4 dni brykania, co skrzętnie wykorzystuję. Póki co to nie spotkałam miłości mojego życia. Ale dzielnie trwam w poszukiwaniach. Fajne są weekendy
ja juz winko piłam i w karty grałam. mam nadzieję, że będzie tak częściej. Aha, spróbuj mi tylko powiedzieć, że BYŁEŚ w lublinie...masz mi dać znać jak tylko będziesz planował przyjazd!!!
nie no to fajnie masz pokój w akademiku to ok, akademik=jedna wielka impreza taka prawda, na pewno bedzie tam fajnie, a i w lublinie jest teraz ośrodek doszkalania sądowo-prok. czyli nie wykluczone że będę tam kiedyś musial przyjecha ć
-_- O!! jak ty się nie odzywasz,haha. Wcięło cię? Ja jestem przyjęta i na studiach i w akademiku... póki co sama, bo nie ma dwóch dziołch co z nimi mieszkam. A jutro jedna się zwala z rzeczami..a drugiej nie znaju póki co...
A tak na marginesie taka dopiska: ZDROWIA SZCZĘŚCIA LUTOBOROWI BY MU SIĘ DARZYŁO, BO WŁAŚNIE SIĘ POSTARZAŁ STAROWINKA O KOLEJNY ROK. hapi berstdej i łisz ju haf a lot of presents end ju haf a lot of hags
(hug hug)
nie ASP ahahahaha!..... ahahaha....ROFTL...snif...aleś mnie rozhahał.... gdzie mi do ASP! Gdzie mi do artysty( a fuj - grozisz mi? ;] ) zwyczajny akademik...yyy..dom studenta...to to samo?
18tego jadę do rzeszowa. Po wyniki i by dopchać sie do akademika, gdzie trzeba będzie hasać, 1.cel- dostać się"(na studia) 2.cel- dostać się(do akademika) hell yeah....
trzymam za słowo z tym kółeczkiem:-))) aplikacja - to tylko u prawników, taka jakby specjalizacja w moim przypadku w kierunku zawodu sędziego/prokuratowa. P.S jak będziesz na magisterce to piciu chyba jakieś:-)
yay, yay!Nie wiem co to aplikacja, ale pewnie niezła biba, skoro tak się radujesz. Zapewne dołączyłeś do dokumentów rozbierane fotki i się dziwisz że się dostałeś. Dziwne że tak cię nisko ocenili. powienieneś być w 1sej setce
jakie "PO"ja jeszcze mam wakacje xD o ile tak to można nazwać... staram sie dostać na magisterskie... ale już widze że to będzie kiepska sprawa...jak myślisz przy patrzeniu w indeks zwracają uwagę na poprawki? przy rekrutacji?
Miasto Masa Maszyna... kwintesencja futurystów... ja tam nigdy nie byłam nie licząc przejazdu pociągiem ,który wlekł się w nieskończoność. Wszyscy wylegli do szyb jak mijaliśmy siedzibę TVP. Jechałam na kolonie nad morze... ech.........